Mocne książki, w których najgorszymi potworami okazują się… ludzie

4 min
Autor: Klaudia Wójcik Opublikowano 2026-10-29 14:25:44
Obrazek przedstawia korony nagich drzew na tle błękitnego nieba.

Znudziły ci się opowieści, gdzie autorzy próbują straszyć nas upiornymi kreaturami i zjawiskami nie z tego świata? Mam dla Ciebie trzy książki, po których długo będziesz milczeć, wpatrując się w pustą ścianę. To świetnie napisane – i przerażające – historie o ludziach, z których trudne doświadczenia i zwichnięta psychika uczyniły prawdziwych potworów. A może… już wcześniej nimi byli? 

Spis treści:

Jerzy Kosiński, „Malowany ptak”

Zacznijmy od nieco dziś zapomnianego Jerzego Kosińskiego, który swego czasu zwrócił oczy amerykańskich czytelników na Polskę. Autor w swojej głośnej książce pokazał oblicze wojny tak okrutne, że trudno przejść nad nią do porządku dziennego. Zachęcona rekomendacją koleżanki z grupy zajęciowej, sięgnęłam po nią jeszcze na studiach. Dziś najchętniej cofnęłabym czas i nie podejmowała tej lektury, bo niektórych przedstawionych tam scen nie sposób wyrzucić z głowy nawet po wielu latach.

 

W „Malowanym ptaku” śledzimy losy 6-letniego, bezimiennego chłopca żydowskiego pochodzenia, wrzuconego w zawieruchę II wojny światowej. Dziecko przechodzi z rąk do rąk, a niczego niespodziewający się czytelnik bierze mimowolny udział w makabrycznym festiwalu przemocy, zezwierzęcenia i dewiacji, który zdaje się nie mieć końca. Wojna budzi w ludziach zamieszkujących maleńkie wioski najgorsze instynkty, a my mamy wrażenie, że wraz z bohaterem przechodzimy przez najgłębsze kręgi Piekła – tyle że na ziemi.

 

Ekstremalne świadectwo Holocaustu czy świadome kreowanie autofikcji? Długo trwały dyskusje nad tym, czy okropieństwa zawarte w książce są zapisem prawdziwych wydarzeń z życia Kosińskiego, z czym ostatecznie Joanna Siedlecka rozliczyła się w reportażu „Czarny ptasior”.

 

Liz Nugent, „Dziwna Sally Diamond”

Przerażają Cię historie inspirowane prawdziwymi wydarzeniami? Książka irlandzkiej pisarki Liz Nugent wydaje się niepozorna, ale w pewnym momencie naprawdę chwyta za gardło. I już nie puszcza.

 

Dobiegająca czterdziestki Sally Diamond zawsze wydawała się sąsiadom nieco dziwna. Kiedy pewnego dnia umiera jej ojciec, społeczność miasteczka przeżywa szok – nie dlatego, że szanowany psychiatra pożegnał się z tym światem, ale dlatego, że jego adoptowana córka postąpiła z jego ciałem w sposób bardzo niekonwencjonalny. Uwaga wszystkich kieruje się na Sally, a ona niewzruszona twierdzi, że takie było ostatnie życzenie jej ojca.

 

Ludzie jednak czują, że coś tu jest bardzo nie w porządku i zaczynają grzebać w historii jej rodziny. Okazuje się, że za postępowaniem kobiety kryje się coś znacznie gorszego niż zwykłe nieprzystosowanie społeczne. Co więcej, na fali niechcianej popularności ktoś usilnie próbuje nawiązać z nią kontakt, choć przed laty zrobiono wszystko, by odciąć ją od tragicznych wydarzeń z jej przeszłości. 

 

Lucy Rose, „Jagnię”

Głośny debiut brytyjskiej autorki odbił się szerokim echem w polskich mediach społecznościowych. I nic dziwnego – tak odważnie napisanej książki o kobiecym gniewie, głodzie i pożądaniu dawno nie widzieliśmy.

 

Dorastająca Margot mieszka z matką w rozpadającej się chacie na odludziu. Przed laty jej rodzina została porzucona przez ojca. Samotne lokatorki co jakiś czas udzielają schronienia wędrowcom, którzy zabłądzili w ciemnym lesie. Rzadko jednak ktoś opuszcza ten dom w jednym kawałku, częściej kończąc jako posiłek na ich talerzach. Pewnego dnia w drzwiach pojawia się piękna i niebezpieczna Eden, która zdaje się rozumieć ich głód. Wtedy do Margot dociera, że nic już nie będzie takie, jak wcześniej.

 

Ta książka szokuje nie tylko detalami makabrycznych działań bohaterek. Zbrodnia opisana piórem Lucy Rose jest tyleż straszna, co zmysłowa. Przez cały czas mamy wrażenie, że czytamy coś tak intymnego, tak prawdziwego – ale jednocześnie tak niekomfortowego – że o „Jagnięciu” myślimy jeszcze długo po zakończeniu lektury. A wyjmowanie włosów z odpływu już nigdy nie będzie takie samo…

 

 

Jakie książki – bez duchów i potworów – zabrały Ci spokój na wiele dni? Daj znać w komentarzu!

Komentarze

Brak komentarzy...

Dodaj nowy komentarz
Tekst musi mieć więcej niż 50 i mniej niż 20000 znaków.

Dodaj komentarz

Zaloguj się na swoje konto, aby mieć możliwość komentowania. Przejdź do strony logowania.