Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Rudo
DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Podczas rozmowy z angielską tłumaczką słowackiej prozy na temat możliwości adaptacji „Ruda” na polski i angielski rynek, tłumaczka stwierdziła, że w Anglii książka ta nie ma szans na sukces. Zachód dotarł już do dokuczliwego punktu politycznej poprawności, gdzie swobodne korzystanie z czarnego humoru wiąże się z potrzebą posiadania znacznych środków finansowych na prawników oraz silnych nerwów. Na angielskich półkach „Rudo” prawdopodobnie się nie pojawi, zwłaszcza w erze cancel culture. A w Polsce? W kraju, który z trudnością zniósł Gombrowicza i jego satyryczne uwagi, nie otwierając się jeszcze na nowych twórców tego rodzaju, nasuwa się pytanie: czy Polacy zdołają docenić humor „Ruda”? Może reakcja będzie mieszanką zrozumienia i oburzenia? Czas pokaże, po której stronie opadną szale. Daniela Majlinga, autora znanego już z absurdalnej „Ruskiej klasyki”, warto odkryć, zwłaszcza jeśli to Wasze pierwsze z nim spotkanie. Jest on dramaturgiem w słowackim Teatrze Narodowym w Bratysławie. Historia opowiedziana w „Rudo” ma strukturę zbliżoną do teleseriali komediowych. Jeżeli dorastaliście przy „Świecie według Kiepskich”, byliście fanami „M.A.S.H.”, doskonale znacie Sheldona z „Teorii wielkiego podrywu” i być może z pasją śledzicie nowe polskie produkcje, jak serial „1670”, „Rudo” z pewnością zyska Wasze uznanie.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
102,00 zł
nowa
Pakujemy 10.11
- nowa książka
jak nowa
dobry
widoczne ślady używania
Dostępna ilość 8
Uwaga została 1 szt.
Posiadamy 8 szt.
Podczas rozmowy z angielską tłumaczką słowackiej prozy na temat możliwości adaptacji „Ruda” na polski i angielski rynek, tłumaczka stwierdziła, że w Anglii książka ta nie ma szans na sukces. Zachód dotarł już do dokuczliwego punktu politycznej poprawności, gdzie swobodne korzystanie z czarnego humoru wiąże się z potrzebą posiadania znacznych środków finansowych na prawników oraz silnych nerwów. Na angielskich półkach „Rudo” prawdopodobnie się nie pojawi, zwłaszcza w erze cancel culture. A w Polsce? W kraju, który z trudnością zniósł Gombrowicza i jego satyryczne uwagi, nie otwierając się jeszcze na nowych twórców tego rodzaju, nasuwa się pytanie: czy Polacy zdołają docenić humor „Ruda”? Może reakcja będzie mieszanką zrozumienia i oburzenia? Czas pokaże, po której stronie opadną szale. Daniela Majlinga, autora znanego już z absurdalnej „Ruskiej klasyki”, warto odkryć, zwłaszcza jeśli to Wasze pierwsze z nim spotkanie. Jest on dramaturgiem w słowackim Teatrze Narodowym w Bratysławie. Historia opowiedziana w „Rudo” ma strukturę zbliżoną do teleseriali komediowych. Jeżeli dorastaliście przy „Świecie według Kiepskich”, byliście fanami „M.A.S.H.”, doskonale znacie Sheldona z „Teorii wielkiego podrywu” i być może z pasją śledzicie nowe polskie produkcje, jak serial „1670”, „Rudo” z pewnością zyska Wasze uznanie.
