Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Pokój
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Powieść "Pokój" została ukończona w 2012 roku, lecz w tamtym czasie zyskała niewielu czytelników, którzy zgodnie uznali ją za przesadzoną socjologiczną i metaforyczną wizję przyszłości. Książka opisuje społeczeństwo, które dobrowolnie poddaje się unifikacji, rezygnując z indywidualności, co jest wynikiem nieskomplikowanej inżynierii społecznej przeprowadzonej na globalną skalę. Ten obraz przyszłości wydawał się tak mało prawdopodobny, że nikt nie chciał wierzyć w jego możliwość. Przyjąłem te recenzje z pokorą i zrezygnowałem z publikacji powieści, choć ciągle miałem przeczucie, że to tylko kwestia czasu, zanim literacka fikcja stanie się rzeczywistością.W rzeczywistości, w której się obudziliśmy, doszło do konfliktu związanego z Internetem. Nie chodziło o samą akcję, ale o jej skutki. Pierwsze zgony przypisywane były rzekomemu wirusowi, choć prawdopodobnie nie były one spowodowane przez niego; wykorzystywano żywe trupy, bo obawiano się użycia prawdziwego wirusa. Plan był z pozoru genialnie prosty – nowy wirus atakował wszystkie organy i naśladował znane choroby, dzięki czemu każdy zgon można było przypisać wirusowi. Wystarczyło powtarzać w mediach na całym świecie, że dana osoba, zanim zmarła na zawał, koklusz czy padaczkę, korzystała z komputera i odwiedzała pozornie bezpieczne strony. Zastanówmy się, kto w 2020 roku nie miał dostępu do komputera i Internetu?
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Powieść "Pokój" została ukończona w 2012 roku, lecz w tamtym czasie zyskała niewielu czytelników, którzy zgodnie uznali ją za przesadzoną socjologiczną i metaforyczną wizję przyszłości. Książka opisuje społeczeństwo, które dobrowolnie poddaje się unifikacji, rezygnując z indywidualności, co jest wynikiem nieskomplikowanej inżynierii społecznej przeprowadzonej na globalną skalę. Ten obraz przyszłości wydawał się tak mało prawdopodobny, że nikt nie chciał wierzyć w jego możliwość. Przyjąłem te recenzje z pokorą i zrezygnowałem z publikacji powieści, choć ciągle miałem przeczucie, że to tylko kwestia czasu, zanim literacka fikcja stanie się rzeczywistością.W rzeczywistości, w której się obudziliśmy, doszło do konfliktu związanego z Internetem. Nie chodziło o samą akcję, ale o jej skutki. Pierwsze zgony przypisywane były rzekomemu wirusowi, choć prawdopodobnie nie były one spowodowane przez niego; wykorzystywano żywe trupy, bo obawiano się użycia prawdziwego wirusa. Plan był z pozoru genialnie prosty – nowy wirus atakował wszystkie organy i naśladował znane choroby, dzięki czemu każdy zgon można było przypisać wirusowi. Wystarczyło powtarzać w mediach na całym świecie, że dana osoba, zanim zmarła na zawał, koklusz czy padaczkę, korzystała z komputera i odwiedzała pozornie bezpieczne strony. Zastanówmy się, kto w 2020 roku nie miał dostępu do komputera i Internetu?
