Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Belgiem być Renata Bizek-Tatara Joanna Teklik Judyta Zbierska-Mościcka Marc Quaghebeur
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Komiks, kryminał, zbuntowana awangarda, melancholia "mgieł Północy", realizm fantastyczny, zepchnięta na margines historia z postacią bohaterskiego Dyla Sowizdrzała w tle, flamandzkie malarstwo i pełna artyzmu francuskość belgijskich twórców, określana pod koniec XIX wieku mianem "małpiej imitacji" – oto różnorodne oblicza Belgii, która ujawnia swoją kulturową różnorodność, złożoność i bogactwo. Trzy języki, trzy społeczności i jedna, dwujęzyczna Bruksela stanowią serce zjednoczonej Europy. Niniejsza książka ma na celu przybliżenie polskiemu czytelnikowi specyfiki francuskojęzycznej Belgii, starającej się odnaleźć swoją tożsamość nieprzerwanie od początków belgijskiej państwowości, czyli od XIX wieku. Literatura odgrywa tu kluczową rolę jako narzędzie definiowania tożsamości, reagując na wszelkie zmiany zachodzące w historii, zarówno politycznej, jak i społecznej. Nie jest jej obca dekolonizacja, emancypacja kobiet, losy współczesnych uchodźców ani dziewiętnastowiecznych emigrantów. Czerpie z chwalebnej i pełnej chwały przeszłości walecznej Flandrii oraz traumatycznych wydarzeń wojen XX wieku. Wyrażana jest słowem i obrazem, zainspirowana niepokojącymi wizjami Breughla czy Boscha, pochłonięta fascynacją maskami Ensora i nadrealistycznymi refleksjami Magritte’a. Poszukiwaniem odpowiedzi na pytania: kim jesteśmy i jacy jesteśmy, zajmuje się w światach równoległych tworzonych przez Raya lub w dystopijnych rzeczywistościach kreowanych przez Sternberga czy Quiriny’ego. Nie daje jej spokoju także brak języka, który należałby wyłącznie do niej. Z tego względu, ponieważ język belgijski nie istnieje, trzeba go na nowo zdefiniować. "Belgiem być" to więcej niż historia belgijskiej literatury. To podróż w poszukiwaniu tożsamości, która wiedzie nas krętą ścieżką pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, między Flandrią, Brukselą, Walonią i Paryżem, między snem a jawą, słowem a obrazem.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Komiks, kryminał, zbuntowana awangarda, melancholia "mgieł Północy", realizm fantastyczny, zepchnięta na margines historia z postacią bohaterskiego Dyla Sowizdrzała w tle, flamandzkie malarstwo i pełna artyzmu francuskość belgijskich twórców, określana pod koniec XIX wieku mianem "małpiej imitacji" – oto różnorodne oblicza Belgii, która ujawnia swoją kulturową różnorodność, złożoność i bogactwo. Trzy języki, trzy społeczności i jedna, dwujęzyczna Bruksela stanowią serce zjednoczonej Europy. Niniejsza książka ma na celu przybliżenie polskiemu czytelnikowi specyfiki francuskojęzycznej Belgii, starającej się odnaleźć swoją tożsamość nieprzerwanie od początków belgijskiej państwowości, czyli od XIX wieku. Literatura odgrywa tu kluczową rolę jako narzędzie definiowania tożsamości, reagując na wszelkie zmiany zachodzące w historii, zarówno politycznej, jak i społecznej. Nie jest jej obca dekolonizacja, emancypacja kobiet, losy współczesnych uchodźców ani dziewiętnastowiecznych emigrantów. Czerpie z chwalebnej i pełnej chwały przeszłości walecznej Flandrii oraz traumatycznych wydarzeń wojen XX wieku. Wyrażana jest słowem i obrazem, zainspirowana niepokojącymi wizjami Breughla czy Boscha, pochłonięta fascynacją maskami Ensora i nadrealistycznymi refleksjami Magritte’a. Poszukiwaniem odpowiedzi na pytania: kim jesteśmy i jacy jesteśmy, zajmuje się w światach równoległych tworzonych przez Raya lub w dystopijnych rzeczywistościach kreowanych przez Sternberga czy Quiriny’ego. Nie daje jej spokoju także brak języka, który należałby wyłącznie do niej. Z tego względu, ponieważ język belgijski nie istnieje, trzeba go na nowo zdefiniować. "Belgiem być" to więcej niż historia belgijskiej literatury. To podróż w poszukiwaniu tożsamości, która wiedzie nas krętą ścieżką pomiędzy przeszłością i teraźniejszością, między Flandrią, Brukselą, Walonią i Paryżem, między snem a jawą, słowem a obrazem.
