Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Selfie z "Regułą". Benedyktyńskie motywy codzienności
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Dlaczego mówimy o Regule? Odpowiedź wydaje się oczywista: chodzi o Regułę św. Benedykta. Ale co z selfie? W dzisiejszym świecie selfie stało się symbolem uchwycenia chwili, a nawet przypisania sobie jej fragmentu. Dla wielu to sposób na zaznaczenie swojej obecności, zbliżenie do czegoś, a także na wyznaczenie własnej tożsamości w kontekście innych rzeczy.Oczywiście, łatwo jest skrytykować takie podejście jako powierzchowne, lecz kto dzisiaj znajduje czas i chęci do głębszych studiów przygotowawczych? Dlatego też, chcąc przybliżyć współczesnemu odbiorcy Regułę, można to uczynić poprzez szybkie i przelotne zdjęcia, szybkie spojrzenia czy migawki. Czy to jest właściwe? Może Reguła, z całym swoim historycznym ciężarem, poradzi sobie z tym wyzwaniem. Co więcej, może takie podejście do Reguły zainspiruje niektórych do głębszego jej poznania.Selfie ma swoje własne znaczenie w tym kontekście – chodzi o szybkie połączenie z „selfiowaną” rzeczywistością. Zostaje stworzona chwila uchwycenia, moment, który wprawdzie się nie powtórzy, ale pozostaje świadectwem jakiejś osobistej więzi. Zrobienie selfie też coś mówi o zainteresowaniu.Tak więc chodzi o to, by Reguła miała szansę nas poruszyć, byśmy się na chwilę przy niej zatrzymali i spróbowali ją uwiecznić. Ona potrzebuje ludzi, którzy będą nią zainteresowani, nawet jeśli w różnym stopniu.Pewien mnich poświęcił lata pracy, tworząc doktorat na temat Reguły św. Benedykta, chcąc wykazać, jak cenne są jej nauki dotyczące kierownictwa duchowego. Przeanalizował ją wszechstronnie, tworząc obszerne opracowanie. Jednak czuł, że czegoś brakuje. Poradzono mu, by szukał inspiracji poza Regułą i znalazł teorię psychologiczną, która uzupełniła jego pracę. W rezultacie udało mu się dopracować profil kierownika duchowego, tworząc bardziej zwięzłą i praktyczną pracę.Reguła i życie są ze sobą nierozerwalnie związane. I tak jak Reguła może wzbogacać nasze życie, tak życie może dawać nowe perspektywy na Regułę, zwłaszcza w dzisiejszym, zmieniającym się świecie. Dla 1500-letniej Reguły to wyzwanie – stać się fotogeniczną i przyciągającą na tyle, by ktoś chciał się z nią uwiecznić w selfie. (Bernard Sawicki OSB)
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Dlaczego mówimy o Regule? Odpowiedź wydaje się oczywista: chodzi o Regułę św. Benedykta. Ale co z selfie? W dzisiejszym świecie selfie stało się symbolem uchwycenia chwili, a nawet przypisania sobie jej fragmentu. Dla wielu to sposób na zaznaczenie swojej obecności, zbliżenie do czegoś, a także na wyznaczenie własnej tożsamości w kontekście innych rzeczy.Oczywiście, łatwo jest skrytykować takie podejście jako powierzchowne, lecz kto dzisiaj znajduje czas i chęci do głębszych studiów przygotowawczych? Dlatego też, chcąc przybliżyć współczesnemu odbiorcy Regułę, można to uczynić poprzez szybkie i przelotne zdjęcia, szybkie spojrzenia czy migawki. Czy to jest właściwe? Może Reguła, z całym swoim historycznym ciężarem, poradzi sobie z tym wyzwaniem. Co więcej, może takie podejście do Reguły zainspiruje niektórych do głębszego jej poznania.Selfie ma swoje własne znaczenie w tym kontekście – chodzi o szybkie połączenie z „selfiowaną” rzeczywistością. Zostaje stworzona chwila uchwycenia, moment, który wprawdzie się nie powtórzy, ale pozostaje świadectwem jakiejś osobistej więzi. Zrobienie selfie też coś mówi o zainteresowaniu.Tak więc chodzi o to, by Reguła miała szansę nas poruszyć, byśmy się na chwilę przy niej zatrzymali i spróbowali ją uwiecznić. Ona potrzebuje ludzi, którzy będą nią zainteresowani, nawet jeśli w różnym stopniu.Pewien mnich poświęcił lata pracy, tworząc doktorat na temat Reguły św. Benedykta, chcąc wykazać, jak cenne są jej nauki dotyczące kierownictwa duchowego. Przeanalizował ją wszechstronnie, tworząc obszerne opracowanie. Jednak czuł, że czegoś brakuje. Poradzono mu, by szukał inspiracji poza Regułą i znalazł teorię psychologiczną, która uzupełniła jego pracę. W rezultacie udało mu się dopracować profil kierownika duchowego, tworząc bardziej zwięzłą i praktyczną pracę.Reguła i życie są ze sobą nierozerwalnie związane. I tak jak Reguła może wzbogacać nasze życie, tak życie może dawać nowe perspektywy na Regułę, zwłaszcza w dzisiejszym, zmieniającym się świecie. Dla 1500-letniej Reguły to wyzwanie – stać się fotogeniczną i przyciągającą na tyle, by ktoś chciał się z nią uwiecznić w selfie. (Bernard Sawicki OSB)
