Ostatnia gospoda. Zapiski

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Ostatnia gospoda. Zapiski

Ostatnia gospoda. Zapiski

DODAJ DO LISTY ŻYCZEŃ

Masz tę lub inne książki?

Sprzedaj je u nas

Pożegnalne dzieło wielkiego noblisty Znak równości stawiany między 11 września a Auschwitz, Europa, która kapituluje przed terrorem „niczym tania kurwa przed spuszczającym lanie sutenerem" - w swoich zapiskach z lat 2001-2009 noblista Imre Kertesz nie rezygnuje z wyrazistych i ostrych obserwacji współczesności. Jednak książka ta jest przede wszystkim brutalnie szczerym studium przemijania - choroby, starości, spadku kreatywności, a wreszcie - czekania na śmierć. Europa, która kapituluje przed terrorem, znak równości stawiany między 11 września a Auschwitz - w dziennikach z lat 2001-2009 Imre Kertesz nie rezygnuje z wyrazistych i ostrych obserwacji współczesności. Jednak książka ta jest przede wszystkim brutalnie szczerym studium przemijania - choroby, starości, spadku kreatywności, a wreszcie i przede wszystkim - czekania na śmierć. Nie umiem skończyć pisania, nie umiem też zakończyć życia..., wyznaje Imre Kertesz, prezentując kolejne zapiski po Dzienniku galernika i Ja, inny. Kronika przemiany, tym razem obejmujące lata 2001-2009. Wybitny pisarz z naukowym chłodem i dociekliwością, w charakterystycznym oszczędnym stylu przygląda się samemu sobie w ósmej dekadzie życia. W brutalnie szczery sposób opisuje siebie jako niewolnika własnej fizjologii, nękanego bezsennością, problemami z pęcherzem i nasilającą się chorobą Parkinsona. Ostatnia gospoda to także opis „ponoblowskiej" codzienności Kertesza. Z jednej strony - luksusowe hotele, drogie restauracje, zagraniczne wyjazdy, z drugiej - coraz wyższe oczekiwania czytelników, jakie wiążą oni z tytułem noblisty. Częste odczyty, spotkania autorskie, ale także bolesne ostrze krytyki, z którą musi się zmierzyć, i poczucie osamotnienia - to wszystko skutkuje spadkiem kreatywności i twórczym kryzysem, tym boleśniejszym, że potrzeba pisania jest dla niego absolutnie dojmująca. Kertesz nie rezygnuje z wnikliwej obserwacji rzeczywistości, jego diagnozy stawiane współczesności nie tracą nic ze swej ostrości. Motywem przewodnim dziennika pozostaje jednak pisanie, które stanowi podstawowy cel i sens jego egzystencji, nawet w chorobie, nawet „w przedsionku śmierci"... Jeden z tych wielkich mistrzów współczesnej literatury, którego słowo coś znaczy. „Die Welt" Trywialność stoi obok celnych obserwacji, codzienność obok aforyzmu, autoanaliza obok lamentu, zarozumiałość autora zmienia się w wiwisekcję własnej twórczości przeprowadzonej przy użyciu najostrzejszego skalpela - myśli. „Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Cena rynkowa: 21.76 zł

Wybierz stan zużycia:

WIĘCEJ O SKALI

nowa

niedostępna

jak nowa

niedostępna

dobry

niedostępna

widoczne ślady używania

niedostępna

Pożegnalne dzieło wielkiego noblisty Znak równości stawiany między 11 września a Auschwitz, Europa, która kapituluje przed terrorem „niczym tania kurwa przed spuszczającym lanie sutenerem" - w swoich zapiskach z lat 2001-2009 noblista Imre Kertesz nie rezygnuje z wyrazistych i ostrych obserwacji współczesności. Jednak książka ta jest przede wszystkim brutalnie szczerym studium przemijania - choroby, starości, spadku kreatywności, a wreszcie - czekania na śmierć. Europa, która kapituluje przed terrorem, znak równości stawiany między 11 września a Auschwitz - w dziennikach z lat 2001-2009 Imre Kertesz nie rezygnuje z wyrazistych i ostrych obserwacji współczesności. Jednak książka ta jest przede wszystkim brutalnie szczerym studium przemijania - choroby, starości, spadku kreatywności, a wreszcie i przede wszystkim - czekania na śmierć. Nie umiem skończyć pisania, nie umiem też zakończyć życia..., wyznaje Imre Kertesz, prezentując kolejne zapiski po Dzienniku galernika i Ja, inny. Kronika przemiany, tym razem obejmujące lata 2001-2009. Wybitny pisarz z naukowym chłodem i dociekliwością, w charakterystycznym oszczędnym stylu przygląda się samemu sobie w ósmej dekadzie życia. W brutalnie szczery sposób opisuje siebie jako niewolnika własnej fizjologii, nękanego bezsennością, problemami z pęcherzem i nasilającą się chorobą Parkinsona. Ostatnia gospoda to także opis „ponoblowskiej" codzienności Kertesza. Z jednej strony - luksusowe hotele, drogie restauracje, zagraniczne wyjazdy, z drugiej - coraz wyższe oczekiwania czytelników, jakie wiążą oni z tytułem noblisty. Częste odczyty, spotkania autorskie, ale także bolesne ostrze krytyki, z którą musi się zmierzyć, i poczucie osamotnienia - to wszystko skutkuje spadkiem kreatywności i twórczym kryzysem, tym boleśniejszym, że potrzeba pisania jest dla niego absolutnie dojmująca. Kertesz nie rezygnuje z wnikliwej obserwacji rzeczywistości, jego diagnozy stawiane współczesności nie tracą nic ze swej ostrości. Motywem przewodnim dziennika pozostaje jednak pisanie, które stanowi podstawowy cel i sens jego egzystencji, nawet w chorobie, nawet „w przedsionku śmierci"... Jeden z tych wielkich mistrzów współczesnej literatury, którego słowo coś znaczy. „Die Welt" Trywialność stoi obok celnych obserwacji, codzienność obok aforyzmu, autoanaliza obok lamentu, zarozumiałość autora zmienia się w wiwisekcję własnej twórczości przeprowadzonej przy użyciu najostrzejszego skalpela - myśli. „Frankfurter Allgemeine Zeitung"

Szczegóły

Dostawa i płatność

Szczegóły

Okładka: Miękka

Ilość stron: 320

Rok wydania: 2016

Rozmiar: 12.3x19.4cm

ID: 9788328021808

Autorzy: Imre Kertesz

Wydawnictwo: W.A.B.

Sposoby dostawy

Płatne z góry

PACZKA W RUCHu

info

7,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

NAJTAŃSZA FORMA DOSTAWY

Paczkomaty InPost

info

9,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Kurier

info

12,99 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Pocztex Kurier48

info

9,90 zł

Darmowa dostawa od 190 zł

Płatne przy odbiorze

PACZKA W RUCHu

info

7,99 zł

Kurier

info

14,99 zł

Odbiór osobisty

Odbiór osobisty (Dębica)

info

0,00 zł

Sposoby płatności

Płatność z góry

Szybkie płatności online lub kartą kredytową info

Zwykły przelew info