Stan książek
Nasze książki są dokładnie sprawdzone i jasno określamy stan każdej z nich.
Nowa
Książka nowa.
Używany - jak nowa
Niezauważalne lub prawie niezauważalne ślady używania. Książkę ciężko odróżnić od nowej pozycji.
Używany - dobry
Normalne ślady używania wynikające z kartkowania podczas czytania, brak większych uszkodzeń lub zagięć.
Używany - widoczne ślady użytkowania
zagięte rogi, przyniszczona okładka, książka posiada wszystkie strony.
Cień pod blokiem Mirona Białoszewskiego
Masz tę lub inne książki?
Sprzedaj je u nas
Z mojego miejsca przy szkolnym oknie wielokrotnie patrzyłem na tajemniczy budynek, który z biegiem lat owiewała atmosfera niemal magicznej tajemnicy. Miron Białoszewski, już dawno nieobecny pośród nas, pozostawił jednak po sobie ten blok, który służył mu za źródło natchnienia. Dotarcie do niego nie było łatwe, zwłaszcza w czasach, gdy zabezpieczenia w postaci domofonów i zamykanych klatek schodowych stanowiły powszechną rzeczywistość. Udało mi się jednak nawiązać kontakt z dozorcą, który pamiętał Białoszewskiego jako osobliwego człowieka, który malował swoje okna na czarno. Dzięki jego wsparciu mogłem wejść do budynku, zwiedzać korytarz na jedenastym piętrze, łączący różne klatki, czytać twórczość Białoszewskiego i spoglądać przez okna w sposób, w jaki kiedyś robił to on sam.
Wybierz stan zużycia:
WIĘCEJ O SKALI
Z mojego miejsca przy szkolnym oknie wielokrotnie patrzyłem na tajemniczy budynek, który z biegiem lat owiewała atmosfera niemal magicznej tajemnicy. Miron Białoszewski, już dawno nieobecny pośród nas, pozostawił jednak po sobie ten blok, który służył mu za źródło natchnienia. Dotarcie do niego nie było łatwe, zwłaszcza w czasach, gdy zabezpieczenia w postaci domofonów i zamykanych klatek schodowych stanowiły powszechną rzeczywistość. Udało mi się jednak nawiązać kontakt z dozorcą, który pamiętał Białoszewskiego jako osobliwego człowieka, który malował swoje okna na czarno. Dzięki jego wsparciu mogłem wejść do budynku, zwiedzać korytarz na jedenastym piętrze, łączący różne klatki, czytać twórczość Białoszewskiego i spoglądać przez okna w sposób, w jaki kiedyś robił to on sam.
